Trasa miła, przyjemna i całkiem wyrozumiała – nawet dla tych, którzy na pytanie “kiedy ostatnio jechałeś na rowerze?” odpowiadają nerwowym śmiechem. Nie będzie dramatu… ale też poczujesz, że żyjesz 😉
No to ruszamy.
Startujesz z parkingu i od razu w lewo, kierunek Drawsko Pomorskie. Na wylocie z Dołgie lekko w lewo, a zaraz potem w prawo – brzmi jak test na orientację, ale spokojnie, dasz radę. Wjeżdżasz na utwardzoną drogę polną. Po lewej miniesz suszarnię (taki namiot – nie, nie kemping).
Dalej prosto przez las. Uważaj tylko na piaski – gdy jest sucho, potrafią zaskoczyć bardziej niż rachunek w restauracji. Na szczęście jedziesz głównie z górki, więc oficjalnie nie możesz narzekać 😉
Dojeżdżasz do rozwidlenia, przy którym przez chwilę poczujesz się jak odkrywca: Zarańsko czy w lewo? Wybierz w lewo. To dobra decyzja (przynajmniej w tej historii). Dojedziesz do Dalewo, a potem klasyczny zestaw: Suliszewo i Gudowo.
W Gudowie czeka na Ciebie Jezioro Lubie – jedno z większych na Pojezierzu Drawskim. Idealne miejsce na postój: coś zjeść, coś wypić i przez chwilę poudawać, że to była wymagająca wyprawa.
Z Gudowa w stronę Drawska masz już czystą przyjemność – prawdziwą „autostradę rowerową”. Pędzisz do Drawska Pomorskiego, a stamtąd asfaltową ścieżką do Zarańsko. Z Zarańska zostaje już tylko 6,5 km do domków Nad Kamieniem – czyli taki deser na koniec.
I tyle. Niby łatwo… ale satysfakcja gwarantowana 🚴♂️

